Raj na koralowych rafach

W czasach Krzysztofa Kolumba uczeni mężowie zmagali się z pytaniem: Gdzie znajdował się biblijny raj? Wielu twierdziło, że nie mogły być to krainy tropikalne –  tam Adamowi i Ewie byłoby zbyt gorąco. Zmieniliby zdanie poznawszy  Malediwy.

Poznasz uroki raju – tak  kusi turystów w reklamach wiele miejsc na świecie. Jednak to Malediwy powinny trafić na pierwszą pozycję w rankingu na prawdziwie rajskie wakacje. Archipelag to zaciszne tropikalne wysepki z uginającymi siępod podmuchami lekkiej bryzy drzewami palmowymi, niezwykłej urody plażami z czystym, białym piaskiem i oceanem o turkusowym kolorze. Mocy wrtażeń dostarczyło mi już samo lądowanie na archipelagu. Samolot zniżał się wprost do oceanu, by na koniec wylądować na pasie startowym  węższym niż rozstaw skrzydeł. Lotnisko w żaden sposób nie mieściło się na  stołecznej wyspie -Male. Zbudowano je więc na sąsiedniej, którą wypełniło z naddatkiem -  pas startowy leży na rafie koralowej pokrytej betonem. Zarówno jego początek, jak i koniec  wybiega w ocean. Odprawa paszportowa przebiegała  gładko. Celnicy, choć mili, byli  stanowczy. Oprócz standardowych pytań o broń, pornografię i narkotyki bardzo interesowała ich literatura religijna (za wyjątkiem islamskiej),  alkohol i … wieprzowina. Wwóz tych przedmiotów jest do wyspiarskiego państewka całkowicie zabroniony. Amatorów trunków i szynki niech uspokoi informacja, że są one dostępne w turystycznych ośrodkach, nazywanych  tu „ resortami”. Alkohol, który turyści mają ze sobą, jest konfiskowany  do depozytu i następnie zwracany przy wylocie. W tej dziedzinie panuje skrupulatność i porządek – nie zdarza się, by butelki zaginęły. Amatorzy przemytniczych doznań, którym mimo to uda się na wyspy przemycić butelkę, nie powinni pod żadnym pozorem dzielić się jej zwartością z miejscowymi. Gdy taka sytuacja zostanie odkryta, cudzoziemiec będzie z wysp wydalony, a mieszkaniec Malediwów  wyląduje na rok w więzieniu. Niemiła niespodzianka czeka tych, którzy nie wyobrażają sobie wakacji bez czworonożnego przyjaciela. Psy nie mają na wyspy wstępu. Po wyjściu z hali portu lotniczego znów jest nietypowo. Tam gdzie na innych lotniskach czekają na turystów wypożyczone samochody, taksówki i autobusy, tu cumują stateczki, łodzie i hydroplany. Nie ma innego sposobu na wydostanie się z lotniska niż droga wodna  i powietrzna. 

Najbardziej płaske państwo na ziemii

 Malediwy to  państwo leżące na Oceanie Indyjskim, prawie dokładnie na równiku, w pobliżu Indii i Sri Lanki.  Składa się oficjalnie z 1190 koralowych wysepek, choć z najmniejszymi, nie spełniającymi wymogów koniecznych do uznania za  ląd jest ich ponad 2 tysiące. Ludzie mieszkają na  zaledwie 200 z nich. Ich istnienie zawdzięczamy trwającej 300 milionów lat pracy podwodnych organizmów. W tym miejscu w głębinach oceanu znajduje się podwodne pasmo górskie. Na jego szczytach utworzyły ogromne kolonie morskie koralowce. Taki rodowód spowodował, że Malediwy to najbardziej płaski kraj świata. Nie ma na nich nic naturalnego co byłoby wyższe niż 2,4 metra, oczywiście z wyjątkiem palm. Informuje o tym  wpis w  Księdze Rekordów Guinnesa.  

Płynąc do stolicy, warto obejrzeć się za siebie. Podchodzące do lądowania samoloty  z tej perspektywy wyglądają tak, jakby znikały w oceanie. Za to przed dziobem, po kilkunastu minutach pojawia się najbardziej charakterystyczna budowla malediwskiej stolicy – złota kopuła Wielkiego Meczetu. Wszystkie miejsca warte odwiedzenie na  Male  miejsca  zlokalizowane są w zasięgu krótkiego spaceru. Należy do nich  XVII – wieczny Hukuru Miskiiy, czyli Meczet Piątkowy. To unikatowe dzieło sztuki rzemieślniczej. Jego sufit zbudowano z  pokrytego płaskorzeźbami drewna, a  ściany  z  równie delikatnie rzeźbionych koralowych bloków. 

Dziewica cudownie ocalona

Malediwy  to państwo w stu procentach islamskie. Jak do tego doszło? Według legendy przemiana z buddyzmu  nastąpiła, za czasów panowania sułtana Maha Kalaminja. Mieszkający w głębinach  oceanu potwór o imieniu  Rannamarai, żądałkażdego pierwszego dnia miesiąca - dziewicy. Dziewczyna była  doprowadzana do świątyni, tam zostawała sama. Rano odnajdywano nieszczęśniczkę martwą,  o stanie  dziewictwa legenda milczy. Kiedyś  na wyspę przybył  marokański kupiec i misjonarz, Abu Barakaath Yoosuf Al-Barbari. Los sprawił, że na śmierć została przeznaczona córka  gospodarza domu, w którym zamieszkał. –Nie martw się, ja uratuję twoje dziecko – oświadczył misjonarz  i zamiast niej sam poszedłdo świątyni. Natychmiast zaczął recytować strofy świętej księgi  Koranu.  Nie przestawał ani na chwilę, nie bacząc na wynurzającego się z głębin potwora.  Zbliżał się on coraz bardziej, zaskoczony niemiłą niespodzianką. Nagle, gdy usłyszał święte wersety, cofnął się i zapadł  pod wodą. Mieszkańcy,  którzy rano przyszli do świątyni, zastali w niej tylko misjonarza nadal recytującego Koran. 

Natychmisat wieść  o cudownym ocaleniu rozniosła się po całym państwie, dotarła  do sułtana. Ten przywołał misjonarza i pod wpływem jego nauk przeszedł na islam. Dziś islam panuje na wyspach niepodzielnie. Nawet stacje telewizyjne przerywają program pięć razy dziennie, by nadać transmisję modlitwy. 

 Stolica jest ładnym  i czystym miastem z wieloma ryneczkami oraz labiryntem kameralnych uliczek. Dużo wrażeńdostarcza spacer do jej północnej części, gdzie znajduje się niewielki port handlowy. Przypływają tu, głównie ze Sri Lanki i Indii, małe stateczki  i łodzie dhoni z innych wysp archipelagu. Dowożą wszelkie dobra, wśród których przeważa  żywność. Malediwy importują praktycznie wszystko, łącznie z wodą do picia i piaskiem do umacniania plaż. Dhoni to tradycyjne łodzie żaglowe, motyw większości fotografii z wysp.  Powszechnie używane są do połowów ryb i transportu. Mają charakterystyczne zadarte dzioby, kształtem przypominające kształtem lirę. Z portem sąsiaduje targ rybny. Tu - na długich stołach - rybacy oferują wszelkiego rodzaju morskie dobra: ryby, ośmiornice, kalmary  i kraby. Różnorodność jest zadziwiająca, jest co oglądać, choć osoby o wrażliwych nosach powinni tego miejsca raczej unikać. 

Zalety naturalnej klimatyzacji

 Na atolach panuje zasada: jedna wyspa – jeden hotelowy resort!  A co w nich? Ze stu procentową pewnością można napisać, że będzie tak: W holu recepcji  czeka uśmiechnięta obsługa, serwująca orzeźwiające napoje i śnieżnobiałe zimne ręczniki. Gdy bagaże rozwożone są do bungalowów, goście poznają swoją wysepkę i jej atrakcje. Na wysepkach nie ma wiele roślinności, rosną palmy, na których grasują nieliczni przedstawiciele lądowej, a raczej powietrznej fauny. Są to duże, żywiące się owocami nietoperze i tęczowo ubarwione ptaszki. Malediwski klimat jest wprost wymarzony dla wakacyjnego leniuchowania.  Zawsze bardzo ciepło, ale nie  upalnie, temperatura  prawie nigdy nie spada poniżej 25 stopni. To za sprawą naturalnej klimatyzacji, jaką jest wiejąca popołudniami bryza. Wieczorami zmienia się  w umiarkowany wiaterek. Nocami temperatura jest nieznacznie niższa, do około 22 stopni.  Szczególnie przez pierwsze dni pobytu turyści godzinami leżą na plaży i wpatrują się w rozgwieżdżone, a przy tym zupełnie niepodobne do tego, jakie mamy w Europie, niebo.  

Skarby podwodnego świata

Co jest największą atrakcją Malediwów? Bez wątpienia rafy koralowe, uważane za jedne z najwspanialszych na świecie. Wnętrzem każdego atolu jest laguna bogata w bajecznie różnorodne podwodne życie. By je podziwiać, nie trzeba byćwytrawnym płetwonurkiem. Wystarczy maska i fajka. Turyści godzinami leżą na wodzie z zanurzoną głową, oglądając przesuwający się przed oczami film. Ale uwaga, szczególnie na początku pobytu bywa to zdradliwa zabawa! Widoki oszołamiają, woda chłodzi, ale słońce … robi swoje. Zbyt długie podziwianie rafy może się skończyć spaniem na brzuchu przez dalszą część pobytu.

Bogactwo barw, wzorów i kształtów żyjących tu stworzeń jest wprost nie do opisania. Niektóre są obecnością nurków wyraźnie zainteresowane i pozwalają się im prawie dotknąć,  inne czmychają przy każdej próbie zbliżenia. Równie barwne są koralowce i rosnące na nich ukwiały, a  muszle ogromne jak opony zamykają się, gdy tylko zostaną muśnięte płetwą. Tę sielską atmosferę przerywa czasem pojawienie się rekinów. Wzbudzają dreszczyk emocji, choć  są to gatunki zupełnie dla ludzi niegroźne. 

DSC_0634.jpg

Potrzebujesz więcej informacji ?

Jeżeli potrzebujesz się ze mną skontaktować prześlij mi swój email.

wszystkie prawa zastrzeżone przez Zofia Suska
stronę zaprojektowała i wykonała firma IT-SONET

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.